Historia - HISTORIA MIASTA ŁOWICZA

Początki powstania Łowicza są niezwykle trudne do wskazanie, jeżeli nie niemożliwe © lowicz.info Historia - HISTORIA MIASTA ŁOWICZA

Początki powstania Łowicza są niezwykle trudne do wskazanie, jeżeli nie niemożliwe © lowicz.info
Aktualnie jesteś:  lowicz.info Łowicz Historia

Historia

HISTORIA MIASTA ŁOWICZA

Początki powstania Łowicza są niezwykle trudne do wskazanie, jeżeli nie niemożliwe. Z powodu braku historycznych źródeł okres prehistoryczny wciąż pozostaje dla współczesnych intrygująca zagadką. Z badań archeologów wiadomo jedynie, że na terenie dzisiejszego miasta istniał jakaś osada lecz o jej charakterze trudno coś więcej powiedzieć.

Pierwsza pisemna wzmianka o Łowiczu pochodzi z bulli gwarancyjnej archidiecezji gnieźnieńskiej wydanej w Pizie, przez papieża Innocentego II w 1136r. Wymieniono w niej Łowicz (Loviche) jako okręg grodowy należące do arcybiskupów gnieźnieńskich. Ze względu na autora dokumentu i wagę spraw przez niego podjętych bulla jest dokumentem o kapitalnym znaczeniu dla historii miasta. Od tego momentu datuje się powstanie Łowicza, wiec w obecnym 2006r. mija już 870 lat.

Zgodnie z przekazami historycznymi i współczesnymi badaniami można śmiało postawić tezę, że w XII wieku na terenie ruin obecnego zamku istniał gród ziemny, który z czasem przekształcił się w castrum (zamek). Łowicz był osadą z kościołem parafialnym (najprawdopodobniej od 1100r.), gdzie bezpiecznie można było się przeprawić przez tzw. błota łęczyckie. W okolicach istniało szereg osad służebnych (np. dzisiejsze Zduny, Łasieczniki, Bobrowniki). Pierwszą historyczną dzielnicą było Podgrodzie, usytuowane jak sama nazwa wskazuje „pod grodem” (późniejszym zamkiem). Swym zasięgiem obejmowało także ulicę Podrzeczną zamieszkałą przez łowiących w Bzurze rybaków. Centrum dzielnicy stanowił owalny plac (dzisiejszy Przyrynek) z mieszczącym się obok drewnianym kościołem św.Jana Chrzciciela (teren obecnej przychodni zdrowia na ul.Świetojańskiej)

W latach 1214 - 1215 książęta walczący z Henrykiem Brodatym i Władysławem Laskonogim potwierdzili w tzw. „przywileju czterech młodych książąt”, arcybiskupie prawa do Łowicza i zobowiązywali się do przejeżdżania przez gród jedynie raz w roku. Ze względu na obowiązek goszczenia całej książęcej świty, przejazdy takie były dla poddanych niezwykle kosztowne i uciążliwe. Na wieść o zbliżającym się orszaku książęcym mieszkańcy uciekali w las z całym dobytkiem. Nie oznaczało to jednak, że Łowicz był całkowicie wyłączony spod władzy świeckiej.

W 1242r. książę Konrad Mazowiecki chcąc załagodzić klątwę, jaka została na niego nałożona za rozkaz powieszenia na drzwiach katedry kanonika Jana Czapli, wydał tzw. „wielki przywilej” dla kościoła gnieźnieńskiego, włocławskiego i płockiego. Dobra łowickie opisane są jako kasztelania (castellania, castellatura), ale sam Łowicz jeszcze jako wieś (villa). W sprawowaniu władzy biskupa wyręczać mieli urzędnicy tzw. wojscy (tribunus), którym podlegali nie tylko poddani kościelni, ale wszyscy mieszkańcy kasztelanii. Zakres immunitetu była wiec bardzo szeroki, choć książę nadal uważał się za zwierzchnika tych ziem. Konflikt księcia Konrada z biskupami był charakterystyczny dla czasów średniowiecza kiedy to władza świecka i duchowna prowadziły spór co do prymatu w kraju.

W 1268r. na pewien czas, rozwój kasztelanii przerwali Litwini, pustosząc swym najazdem dobra łowickie.

W 1298r. książę płocki Bolesław II wydał w Łowiczu przywilej menniczy dla arcybiskupów gnieźnieńskich, w którym miasto opisano jako miasto „oppidum”. Ze względu na swój charakter i zamożność, kasztelania stawała się powoli obiektem przepychanek mazowiecko-piastowskich.

Król Kazimierz Wielki, który nie panował nad Mazowszem, wziął kasztelanie łowicką w lenno. Wówczas, jeszcze przed 1358 abp Jarosław Bogoria ze Skotnik lokował miasto na prawie niemieckim. Do Podgrodzia dołączono Nowe Miasto (zwanie później Starym), które obejmowało okolice dzisiejszego Starego Rynku. Tymczasem Siemowit III, władca Mazowsza, obawiając się przyłączenia ziem łowickich do Korony, potwierdził biskupie prawa w przywileju z 1359r. W zamian otrzymał wieś Miedniewice Jednakże biskup ani myślał przestrzegać książęcych praw do nowo nabytej wsi i tym samym wybuchł konflikt. Zakończył się kompromisem zatwierdzonym przy okazji wydania, przez Ludwika Węgierskiego, w 1374r. przywileju koszyckiego. Książe zobowiązał się do zachowania biskupich przywilejów a biskupi publicznie oświadczyli, że Łowicz leży na Mazowszu. Mimo to Siemowit III w 1381, a Siemowit IV w 1411 i 1412 najechali kasztelanię łowicką.

Po upadku państwa krzyżackiego władcy Mazowsza przestali się liczyć w politycznych rozgrywkach a Łowicz mógł się wreszcie zacząć rozwijać. Jeszcze w 1404 - 1405, za rządów możnowładcy arcybiskupa Macieja Kurowskiego powstał kolejny kościół św.Ducha i ostatni element konurbacji Nowe Miasto. W 1414 rozpoczęła się budowa klasztoru dominikanów (obecne technikum na ul. Podrzecznej) a w 1419 powstał pierwszy ratusz. Biskup Mikołaj Trąba potwierdził wszelkie przywileje miasta i unifikował całą konurbacje (wszystkie trzy dzielnice) według prawa średzkiego. W 1424r. od króla Władysława Jagiełły Łowicz otrzymał przywileje handlowe, zwalniające kupców od opłat i ceł a w 1433r. abp Wojciech Jastrzębiec podniósł kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny (dzisiejsza bazylika) do rangi kolegiaty. Powołał też szkołę kolegiacką (odpowiednik szkoły średniej). Szkoła ta jako I LO im. Józefa Chełmońskiego istnieje do dzisiaj. W 1443r. abp Wincent Kot zezwolił na budowę drugiego ratusza na Nowym Mieście.

Łowicz, jako część Mazowsza, został włączony do ziem Korony, a król Kazimierz Jagiellończyk potwierdził wszelkie łowickie przywileje. Ten okres w historii Polski nazywany został „złotym wiekiem”. W 1511r. odbyła się wizytacja miasta i spisano wszelkie dane. Miasto liczyło do 3 tys. mieszkańców i błyskawicznie się rozwijało. W każdej z trzech części miasta odbywały się jarmarki. Największy miał miejsce na Podgrodziu i rozpoczynał się 21 września „na św. Mateusza”. Wizytatorzy stwierdzili, że „Łowicz jest jednym wielkim targowiskiem a handel tu nigdy się nie kończy. W handlu z Litwą Łowicz góruje nad handlem Poznania”. Sprzedawano głównie bydło, konie i sól (dzięki przywilejowi Władysława Jagiełły z 1398r.). Istniało bractwo handlarzy soli tzw. prasołów, którzy byli na tyle zamożni, że udzielali kredytów okolicznej szlachcie. Łowicz był związany unia celna z miastami Mazowsza, a być może mieszkańcy handlowali zbożem spławianym Wisłą do Gdańska.

W 1525 miasto strawił pożar i abp Jan Łaski uregulował urbanistyczny plan miasta, wprowadzając poprzeczną ulice (dzisiejszą Browarną). Chlubą miasta był ratusz z wieżą (zniszczona w trakcie burzy) kolegiata i zamek prymasowski. Brukowano ulice, zbudowano cztery bramy wjazdowe i założono drukarnie. Najzdolniejsi z możnych kończyli swą edukacje nie tylko w Akademii Krakowskiej, ale na uniwersytetach w Bolonii i Padwie. Miasto przeżywało okres świetności i z „miast drewnianych uważane było za największe”. Potężnie obwarowany zamek prymasowski był nie tylko siedziba biskupów, ale pełnił rolę prawdziwego renesansowego dworu. Przebywali w nim uczeni i artyści, w tym nieznany jeszcze Piotr Skarga czy sławny Andrzej Frycz Modrzewski. Na zamku bawili nuncjusze papiescy i wielcy politycy. Rola Łowicza wzrosła jeszcze bardziej po bezpotomnej śmierci Zygmunta Augusta, prymas Jakub Uchański został interrexem (pełnił obowiązki króla w czasie bezkrólewia). Ostatnie dowody świetności miasta to wizyty królów Stefana Batorego z kanclerzem Zamoyskim czy Zygmunta III Wazy.

19 kwietnia 1655 roku na zamku w Łowiczu, poseł szwedzki Kock wręczył pierwszemu senatorowi Rzeczpospolitej, prymasowi Andrzejowi Leszczyńskiemu, pozorną prośbę o pokój, a de facto ultimatum. Takie listy otrzymali również pozostali senatorowie. Dla Polski, jak i dla samego miasta, nadchodziły bardzo ciężkie czasy. Przez Łowicz uchodził z Warszawy król Jan Kazimierz, a za nim część znamienitszych mieszkańców miasta. Stefan Czarniecki stoczył, co prawda pierwszą zwycięską potyczkę i „100 ludzi położył” lecz miasto poddano bez walki. Na zamku prymasowskim zdrajca Hieronim Radziejowski raczył winem samego króla szwedzkiego Karola Gustawa. Łowicz okupowany był od września 1655r. do czerwca 1657r. Chociaż dwukrotnie przechodził z rąk do rąk, to nigdy nie udało się zdobyć, silnie ufortyfikowanego przez Szwedów, zamku. Tuż przed ucieczką, najeźdźcy wysadzili go w powietrze. Naoczny świadek, zasłużony, łowicki historyk, A. K. Cebrowski wspomina okres okupacji jako „pożary, grabieże, spustoszenie kościołów, podatki miesięczne, zabójstwa wielu obywateli, zwłaszcza bardziej gorliwych kapłanów”. Jakby tego było mało okolice miasta najechał książę Siedmiogrodu Jerzy Rakoczy, a stacjonujący już po odejściu Szwedów, generał cesarskich wojsk sprzymierzonych, Ludwik de Souches rujnował mieszkańców tygodniowymi daninami. Dzieła zniszczenia dokończyły dwie epidemie zarazy, z których pierwsza uśmierciła aż 1800 ludzi.

Bilans strat był tak wielki, że król Jan Kazimierz jeszcze w 1657r. wydał przywilej „Miastu Łowiczowi od Szwedów spalonemu”. Puszczone z dymem Podgrodzie, sprofanowane kościoły, zniszczone około 3000 domów, zdewastowane drewniane wodociągi i wycięte sady, to tylko te najbardziej widoczne straty. Miasto, dawna perełka Mazowsza, bezpowrotnie straciło swój uroku. Od razu po wojnie rozpoczął się mozolny proces odbudowy zniszczeń i za sprawą prymasów miasto powoli wracało do życia. Mury łowickiego zamku ponownie stały się świadkami potajemnych rozmów wielkich ówczesnej Polski. To tu odbył się zjazd malkontentów (stronnictwo francuskiej), prymas Prażmowski spiskował się z Janem Sobieskim a pod Bolimowem niemal nie doszło do wybuchu wojny domowej Mieszkańcy żyli jednak własnym życiem. Niestety wielka polityka znów dała o sobie znać.

Kolejni prymasi mieli swoje cele polityczne, ale na nieszczęście własne i całego miasta wiązali się z obozem przegranych. Tak było, gdy w Łowiczu skoncentrowałaby wojska opozycji antysaskiej czy stronnicy króla Stanisława Leszczyńskiego. Dodatkowo w czasie wojny północnej Łowicz, podobnie jak cały kraj, traktowany był jak bezpłatna oberża, do której zawitać może każdy. Ledwo miasto podniosło się po nieszczęsnych aprowizacjach dla kolejnych armii, a znów wybuchła kolejna wojna. W latach 1769-72 konfederaci barscy trzykrotnie starli się z wojskami rosyjskimi i wojennym zwyczajem każda ze stron nakładała na miasto wojenną kontrybucje. Ostatnim polskim akcentem był przegląd łowickiego regimentu przez gen. Kościuszko. 1 marca 1793r. do miasta wkroczyli Prusacy…

Łowicz stał się przygranicznym miastem II zaboru pruskiego i tak jak kiedyś Karol Gustaw, tak teraz król Fryderyk Wilhelm II i III dwukrotnie wieczerzali w łowickich dobrach. Miasto nadawało się na doskonała bazę wypadową dla oddziałów prusko-rosyjskich walczących z ogarnięta powstaniem kościuszkowskim Warszawą. Ludność miasta trwała w niechęci do nowych władz zwłaszcza, że ta bezpardonowo obchodziła się z majtkiem kościelnym, tępiła przejawy patriotyzmu i nakładała wysokie podatki. Tym radośniej powitano w Łowiczu nowego władcę, samego cesarza Napoleona, który na jeden dzień zatrzymał się w mieście. Francuzi, pod dowództwem pułk. Le Bruna, pełnymi garściami czerpali z zasobów miasta przez co ich pobyt był coraz bardziej uciążliwy. Z czasem cesarz nadał Księstwo Łowickie marszałkowi Davoutowi. Mimo to mieszkańcy chętnie wstępowali do armii, a w mieście utworzono Gwardię Miejską. 1 stycznia 1806r. w obecności być może nawet 30 000 ochotników uroczysta przysięgę walki o Ojczyznę złożył gen. Dąbrowski.

W zupełnie innej atmosferze odbywał się odwrót Napoleona i jego Wielkiej Armii, wkroczenie Rosjan czy uroczystości żałobne nad trumną ks. Józefa Poniatowskiego.

W nowych okolicznościach władze Królestwa Polskiego doceniły strategiczne położenie miasta i na stałe zakwaterowanie w nim dywizji strzelców konnych. Na najbliższe lata zdeterminowało to rozwój miasta. Przede wszystkim ze skarbu państwa sfinansowano niezwykle kosztowną inwestycje. Zaadaptowano klasztor bonifratrów i dominikanów, a tą część zamku prymasowskiego, którą nie udało się przekształcić na koszary, doszczętnie rozebrano. Dla ułatwienia komunikacji przerzucono most na Bzurze. Zamek ostatecznie dokonał swojego żywota. Bezcenne pamiątki uratował dowódca strzelców gen. Klicki i umieścił je w swoim pałacu. Generał, uczestnik wszystkich ostatnich wojen, nie ograniczył się do rozbudowy własnych dóbr (pałac i baszta), lecz zabiegał także o nowe budowle w mieście (park, ujeżdżalnia, brukowanie ulic). W 1820r. car Aleksander I oddał Księstwo Łowickie Wielkiemu Księciu Konstantemu, a jego żona została łowicka księżną.

Miasto wyraźnie się ożywiło, zaczęli osiedlać się Żydzi. Walki powstania listopadowego szczęśliwie ominęły miasto, które pełniło jedynie rolę zaplecza dla armii. Ludność sprzyjała jednak powstańcom, a bohaterem został powstaniec Artur Zawisza, który przed śmiercią rzekł ”Gdybym miał jeszcze sto lat żyć wszystkie je bym oddał ojczyźnie”. Latem 1831 miasto zajęła armia rosyjska.

Najdonioślejszym wydarzeniem owego okresu było otwarcie, w listopadzie 1845r., połączenia kolejowego ze Skierniewicami. Dwa lata później odbyła się pierwsza w całym Królestwie wystawa rolnicza. Łowicz przeżywał okres krótkiej acz intensywnej prosperity. Po śmierci księżnej, księstwo przeszło na własność cara Mikołaja, a dochody z łowickich dóbr przeznaczano na utrzymanie warszawskich Łazienek i teatrów. Z początkiem lat 60-tych w mieszkańcach powoli odżywał patriotyczny nastrój. Władze bardzo surowo karały wszelkie demonstracje polskości (np. pogrzeb Katarzyny Sowińskiej, opiekunki więźniów politycznych, wdowy po generale Sowińskim). Aresztowano i zsyłano na Sybir wszystkich podejrzanych o antyrosyjska postawę. Arcybiskupa Felińskiego zesłano nad Wołgę na dwadzieścia lat. W mieście i okolicach ludność gotowała się do powstania. Naczelnikami Łowicza zostali Ignacy Szczyciński i Roman Wolski. Pierwsze walki odbyły się pod Bolimowem, gdzie oddział Władysława Stroynowskiego dzielnie stawiał opór regularnej armii. Potem walczyli kolejni powstańcy pod dowództwem Edmunda Calliera, Emeryka Syrewicza i Roberta Skowrońskiego. Ku przestrodze mieszkańców 30 marca 1863 roku dokonano publicznej egzekucji dwóch powstańców, Wincentego Buszusa i Adolfa Szopego. Łąkę, na której ich pochowano, przez dwie godziny tratował oddział kozaków. Piszący do rodziców Józef Chełmoński, atmosferę w mieście nazwał „piekłem”.

Heroicznym męstwem, graniczącym wręcz z szaleństwem, wykazali się chłopi prowadzeni do boju przez Wawrzyńca Rykałe. 4 września 1863r. w bitwie pod Wolą Cyrusową, uzbrojeni jedynie w kosy, rzucili się w otwarte pole na rosyjskie armaty… i wygrali. Po upadku powstania fala represji nie ominęła i ziem łowickich. Kilka osób stracono a kilkanaście skazano na wieloletnia katorgę.

Symbolem walk powstańczych stał się napis „gloria victis” (chwała zwyciężonym) wycięty w korze sosny, w puszczy bolimowskiej. Nienaruszony przetrwał do I wojny światowej.

Do wybuchu I wojny światowej miasto powoli zmieniało charakter, przybywało nowych mieszkańców, rozwijał się przemysł i handel. Ubijano drogi i rozwijano sieć kolejową. W roku 1904 znaczącym wydarzeniem było zatrzymanie się w mieście rosyjskiego cara Mikołaja II. Rewolucja w roku 1905 miała miejsce również na terenie ziem łowickich. Uczniowie, tak jak ich rówieśnicy w innych polskich miastach, przystąpili do strajku szkolnego. Narodowa Demokracja zorganizował wiec chłopski, na którym przemawiał Władysław Grabski. W mieście było niespokojnie, a 15 sierpnia 1906 (tzw. krwawa niedziela) bojówkarze Polskiej Partii Socjalistycznej ostrzeliwali koszary wojskowe. W 1908 rewolucja całkowicie wygasła.

Pierwsza wojna światowa zaskoczyła mieszkańców miasta. Do grudnia 1914r. walki o Łowicz toczyły się ze zmiennym szczęściem. Ostatecznie zwyciężyli Niemcy i do lipca 1915 Łowicz stał się typowym miastem przyfrontowym. Jako że ziemie łowickie stanowiły bezpośrednie zaplecze dla armii niemieckiej, całkowicie ustało życie gospodarcze, a mieszkańcom do oczu zajrzał głód. 31 maja 1915 roku pod Bolimowem Niemcy po raz pierwszy w historii użyli chloru jako broni chemicznej. Atak powtórzono w nocy z 6 na 7 lipca. Miejscowa ludność wyraźnie sprzyjała Rosjanom. Z tego powodu pierwsze oddziały legionów walczące u boku Austro-Węgier nie budziły w ich oczach uznania. Powoli jednak idea polskiej armii docierała do mieszkańców miasta. Jeszcze w 1915r. do Legionów zgłosili się pięciu ochotników a w 1916 utworzono IX oddział POW (Polskiej Organizacji Wojskowej). Pod koniec wojny oddział liczył 150 osób a sympatia dla Legionistów była już bardzo widoczna. 11 listopada, tak jak w całym kraju tak i w Łowiczu, doszło do rozbrajanie Niemców. Nie stawiali zaciętego oporu i rankiem następnego dnia Łowicz był wolny.

Po 125 latach niewoli wreszcie nastała niepodległość. Powoli acz systematycznie zaczął się rozkwit miasta. Zbudowano żelbetonowy most ”Warszawski”, zaopatrzono część miasta w wodociąg, osuszano Bzurę i wybudowano elektrownię. Miasto krok po kroku odzyskiwało swój blask. Mimo braku dogodnej infrastruktury było siedziba 10 pułku piechoty. Politycznie Łowicz był podzielony tak jak cały kraj. Występowały w nim wszystkie nurty polityczne z dość silną reprezentacja PSL-u.

Pierwsze dni wojny to totalny atak niemieckiego Luftwaffe na obiekty cywilne i wojskowe. Miasto stanęło w płomieniach, a akcje ratunkowe uniemożliwiały myśliwce strzelające do ludności cywilnej. Zaczął się koszmar II wojny światowej.

Podczas największej bitwy kampanii wrześniowej (tzw. bitwy nad Bzurą 9-18 IX 1939r.) Łowicz był celem natarcia Armii ”Pomorze” dowodzonej przez gen. Bortnowskiego. Miasto kilkakrotnie przechodziło z rak do rąk. W Łowiczu, jako jednym z pierwszych miast tej wojny, Niemcy zaczęli stosować taktykę tzw. „żywego muru”. Na Mostówce, odpierając atak 16 dywizji piechoty, osłaniali się ludnością cywilną. To ona miała przyjąć na siebie grad pocisków. Tylko użycie broni białej przez Polaków uratowało tłum przed masakrą. Niestety 16 września miasto zajęły wojska niemieckie i miały je okupować przez następne 6 lat.

Pierwsze zarządzenia dotyczyły Żydów, którym nakazano nosić naszyte gwiazdy Dawida. Wkrótce zaczęto ich publicznie znieważać, bić i rabować ich majątek. W marcu 1940 w centrum miasta utworzono żydowskie getto. Był to, wydzielony i ogrodzony przez hitlerowców teren z trzema wyjściowymi bramami (przy zbiegu ulic Sienkiewicza i Browarnej; w pobliżu kościoła OO Pijarów oraz zbiegu Nowego Rynku i ul. Zduńskiej). Przymusowo przebywało tam około 8 tys. Żydów. Ostatnich z nich wywieziono do getta warszawskiego jesienią 1942r. Wkrótce łowiccy Żydzi podzielili tragiczny los swoich współbraci.

Dla Polaków przewidziano szereg dotkliwych kar z których najłagodniejszą był obóz pracy. Utworzono dwa takie obozy, w Małszycach i na Kapitulnej (w pobliżu wsi Jamno). Terror skutecznie wprowadzało kilka jednostek policyjnych z Gestapo na czele (miało siedzibę na ul. Długiej). Powszechne było bicie, rewizje, łapanki, wywozy w głąb Rzeszy i zabójstwa. Niemcy często stosowali odpowiedzialność zbiorową i w akcjach odwetowych za ataki podziemia zabijali po kilkanaście osób.

Łowiczanie zorganizowali się już w pierwszych dniach wojny. Zawiązano komórkę Związku Walki Zbrojnej (z czasem przekształcona w AK), Polska Organizacja Skautową (przekształconą w Szarych Szeregów), Chłopską Straż (przekształconą w Bataliony Chłopskie) i kilka innych.

Oddziały prowadziły działalność wywiadowczą, kontrwywiadowcza i sabotażową. W lipcu 1944 głośnym echem odbiła się akcja żołnierzy AK, którzy wykonali wyrok kary śmierci na gestapowskich konfidentach. Zorganizowano tajne nauczanie pod kierownictwem prof. Zbudniewka i kolportowano ulotki. W czasie wojny okupanci zabili około 5800 mieszkańców miasta.

17 stycznia 1945 do miast wkroczyli Rosjanie. Od razu intensywna działalność rozpoczęło NKWD. Wyszukiwano, więziono i wysyłano na tortury w głąb kraju żołnierzy AK. 8 maja 1946 harcerze w brawurowy sposób uwolnili więzienia NKWD na ul. Kurkowej, kolegę z Szarych Szeregów, Zbyszka Fereta ps. "Cyfra" i dla niepoznaki pozostałe osiemdziesiąt osób (w tym 70 akowców). W akcji nikt nie zginął szybko ochrzczono ją „łowicka akcja pod Arsenałem”.

Były to jednak ostatnie działania polskiego podziemia. Łowicz powoli budził się w całkiem nowej, komunistycznej rzeczywistości

Na podstawie, „Łowicz. Dzieje miasta” wyd. Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych, stacja naukowa w Łowiczu Warszawa 1986 r. pod redakcją Ryszarda Kołodziejczyka, opracował Łukasz Cichy



źródło: wirtualnylowicz.pl 


 
opony  netBOX - Systemy internetowe